Młyńskie koła totalitaryzmów
Przeglądając teksty w internecie natrafiłem na recenzję mojej książki „Ochotnik do Auschwitz. Witold Pilecki (1901-1948)”, wydanej trzynaście lat temu, której obszerny fragment przytaczam: „Czy można historyczną książkę, pełną dat, faktów, odnośników, pisaną językiem rzeczowym i wyważonym, czytać emocjami? Można, pod warunkiem, że traktuje o sprawach tak niezwykłych i frapujących, że sami szukamy potwierdzenia w komentarzach …
Wprawnym Okiem Historyka