Marian Łaptaś urodził się 19 maja 1904 r. w Krakowie, gdzie w okresie międzywojennym był członkiem Komunistycznej Partii Polski, udzielał się w związkach zawodowych i pracował jako ślusarz w Fabryce Maszyn i Narzędzi Rolniczych Ludwika Zieleniewskiego. Podczas okupacji został oskarżony o współpracę z podziemną organizacją Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) i aresztowany przez gestapo w listopadzie 1942 r. Przebywał w więzieniu Montelupich, skąd przywieziono go w transporcie do KL Auschwitz 6 kwietnia 1943 r., oznaczając go numerem obozowym 112709.
Pracował na terenie obozu macierzystego w komandzie elektryków, nawiązując kontakt z członkami obozowego ruchu oporu, m.in. z Józefem Cyrankiewiczem (nr 62933) i Lucjanem Motyką (nr 138678). Andrzej Rablin (nr 1410) w swojej relacji podaje, że Łaptaś konspiracyjnie współpracował także z tajną grupą, zorganizowaną w warsztatach obozowych na polecenie Bernarda Świerczyny (nr 1393). Jej zadaniem było „w razie powstania w obozie lub prób likwidacji obozu przez SS – zniszczenie transformatorów oraz stacji telefonicznej. (…) Zadaniem Łaptasia jako metalowca było przygotowanie narzędzi służących do cięcia drutów. (…) Ukryciem ich zajmował się Łaptaś i on o nich wiedział”.
W dniu 24 października 1944 r. zdecydował się na ucieczkę wraz z Witoldem Holajdą (nr 120274), który był od niego o piętnaście lat młodszy. Pracował wtedy jako elektryk w obozowej rzeźni, natomiast Holajda zatrudniony był w obozowej ślusarni. Ucieczka została zorganizowana za wiedzą obozowej i przyobozwej konspiracji PPS. Józef Cyrankiewicz ps. „Rot” osobiście przekazał zbiegom pieniądze i udostępnił im kontakty z łącznikami na wolności.
Planując ucieczkę Witold Holajda pozyskał do współpracy przy jej realizacji SS-Rottenführera Williego Steinborna (Steinberga), przedwojennego obywatela II Rzeczpospolitej pochodzenia niemieckiego, z zawodu rolnika, volksdeutscha, który za kwotę 100 dolarów w złocie i dodatkowo pewną ilość złotych precjozów zgodził się wyprowadzić obydwóch więźniów z obozu. Przekupiony esesman zatrudniony był w obozowej rzeźni w charakterze strażnika.
W ustalonym październikowym dniu w godzinach rannych obaj więźniowie ubrani w kombinezony robocze, pod którą mieli ukrytą odzież cywilną, spotkali się z przekupionym esesmanem. Następnie wraz z nim podeszli do głównej wartowni, znajdującej się obok willi Rudolfa Hössa. Steinborn krótko porozmawiał z pełniącym tam służbę wartownikiem i bez żadnej kontroli opuścili teren obozu. Idąc wzdłuż szosy, doszli w pobliże wsi Skidziń, gdzie w uzgodnionym wcześniej miejscu towarzyszący im esesman ich pozostawił, wracając sam do obozu. SS-Rottenführer Steinborn został później aresztowany przez funkcjonariuszy Politische Abteilung, jego dalszy los jest nieznany.
W okolicach Skidnia obu zbiegów przejęli działacze konspiracyjni PPS, również uciekinierzy z KL Auschwitz, Tomasz Sobański (nr 13609) i Konstanty Jagiełło (nr 4507), którzy zapewnili im pomoc. Na początku listopada dwaj uciekinierzy dotarli do Krakowa, gdzie pod opieką tamtejszych działaczy PPS byli ukrywani w różnych miejscach.
Witold Holajda doczekał szczęśliwie końca wyzwolenia, wstępując do jednego z oddziałów partyzanckich związanych z socjalistami, natomiast Marian Łaptaś po podjęciu pracy w miejskiej gazowni w wyniku donosu konfidenta gestapo Władysława Pobudkiewicza został ponownie aresztowany i wywieziony do KL Auschwitz. Umieszczono go w areszcie obozowym w bloku nr 11, gdzie Politische Abteilung, czyli obozowe gestapo, poddało go brutalnemu śledztwu. Prowadził je znany z okrucieństwa SS-Oberscharführer Wilhelm Boger w wyniku czego Łaptaś o mało nie popełnił samobójstwa. Na drzwiach celi nr 18 pozostawił po sobie ślad w postaci napisu: „W oczekiwaniu na nieznane 112709”. W dniu 18 stycznia 1945 r. w trakcie likwidacji obozu został przeniesiony do KL Gross-Rosen, powrócił do Krakowa.
Po wojnie Marian Łaptaś pracował jako okręgowy sekretarz Związku Metalowców w Krakowie. Zginał tragicznie 25 listopada w 1945 r. w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach. Na temat jego śmierci były więzień Stanisław Trynka (nr 6648) w swojej powojennej relacji lakonicznie stwierdził: „Wypadek ten miał miejsce na jakiejś zabawie czy przyjęciu. Zastrzelił go oficer Urzędu Bezpieczeństwa. Wiele na ten temat mówiono, ale prawdy nigdy nie poznałem”.
Marian Łaptaś miał 41 lat. Jego pogrzeb odbył się osiemdziesiąt lat temu na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie 29 listopada 1945 r.
Adam Cyra
Oświęcim, 4 grudnia 2025 r.
Wprawnym Okiem Historyka