Mord w lesie pod Kobiernicami

Julian Likus, fot. z 1947 r.

Julian Likus urodził się 1 stycznia 1920 roku w Chrzanowie. Ukończył zasadniczą szkołę zawodową i kursy o profilu budowlanym. W 1941 roku został skierowany do pracy w kombinacie chemicznym Buna Werke w Monowicach. Tam pracował jako robotnik cywilny przy prefabrykacji nowych elementów betonowych wraz z zespołem, który tworzyli nie tylko robotnicy cywilni, lecz również więźniowie KL Auschwitz III-Monowitz, wśród których było wielu Żydów.

W 1959 roku Julian Likus złożył oświadczenie, przechowywane w Archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu (Zespół Oświadczenia, tom 3, str. 293-301), w którym relacjonował: Wiosną 1944 roku poznałem się z więźniem Janem Tomczykiem. W czasie pierwszej naszej rozmowy zaproponował, abym dopomógł mu w zorganizowaniu ucieczki. Informował się jednocześnie, czy mogę przygotować jakieś ciężarowe auto. Największą trudność sprawiało nawiązanie kontaktu z kimś, kto mógłby dysponować ciężarowym autem i nie byłby zbyt ściśle kontrolowany. Po żmudnych poszukiwaniach porozumiałem się z szoferem Tadeuszem Zalewskim, który dowoził do kombinatu materiały budowlane.

Karta personalna więźnia Zenona Milaszewskiego. Archives Arolsen

Julian i Tadeusz, aby umożliwić więźniom ucieczkę, prace przygotowawcze rozpoczęli od przeróbki wnętrza samochodu ciężarowego, wykonując w nim stosowne skrytki. Fałszywe dokumenty dla uciekinierów dostarczyła pracownica cywilna Polka, Józefa Hankus, pochodząca z Czańca, która umożliwiła także nawiązanie kontaktu z partyzantami z pobliskiego Bujakowa.

W dniu 4 maja 1944 roku pięciu więźniów w jednym z baraków, w przygotowanym schowku pod podłogą, ukryło obozowe pasiaki przebierając się w ubrania cywilne. Byli nimi Polacy: Zenon Milaszewski (nr 10433), Jan Tomczyk (nr 126261) oraz dwaj polscy Żydzi: Chaim Goslawski (nr 69976) i Riwen Żurkowski (nr 141568) oraz Karl Chaim Peller (nr 68608), który był czeskim Żydem. Następnie zbiegowie zostali wywiezieni samochodem z terenu fabryki IG Farben.

Karta personalna więźnia-polskiego Żyda, Chaima Israela Goslawskiego. Archives Arolsen

We wspomnianym oświadczeniu Likus powiedział: Przebrani uciekinierzy podeszli do samochodu i pozorując ładowanie pustych skrzyń znikali jeden po drugim. Trzech więźniów ukryło się w skrzyni na drzewo opałowe, a dwóch w skrzyni na narzędzia, która znajdowała się pośrodku platformy od dołu. Kiedy wszyscy uciekinierzy zajęli swoje miejsca, do samochodu podszedł szofer i wspólnie dokonaliśmy ostatecznych uzupełnień i zamaskowaliśmy kryjówki. Samochód jechał w kierunku Oświęcimia, następnie Kęt. Więźniowie zostali dowiezieni do miejscowości Kobiernice koło Bielska.

Karta personalna więźnia-czeskiego Żyda Karla Chaima Israela Pellera. Archives Arolsen

Uciekinierzy wysiedli z samochodu w lesie w pobliżu Kobiernic, gdzie przejęło ich dwóch mężczyzn. Byli to najprawdopodobniej dwaj bracia z pobliskiego Bujakowa o nazwisku Stanisławek, którzy byli dowódcami miejscowego oddziału partyzanckiego. Miał to być oddział Armii Ludowej. Jednym z tych braci mógł być Szymon Stanisław Stanisławek, który po wojnie był funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa w Bielsku.

Zbiegów ukryto w leśnej ziemiance, zapewniając im żywność. Wkrótce niespodziewanie opuścili zapewnione im schronienie. Nie wiedziano jednak, dlaczego to zrobili i co z nimi się stało.

W dniu 26 maja 1944 roku trzech uciekinierów schwytano w Krakowie. Byli to Milaszewski (Miłaszewski) i Tomczyk oraz Żurkowski. Po przesłuchaniach przez obozowe gestapo w Monowicach podczas których nieprawdziwie zeznawali, że dokonali ucieczki po wmieszaniu się w tłum robotników cywilnych, opuszczających po pracy teren budowy kombinatu chemicznego. Dwóch pierwszych z wymienionych przeniesiono po złożeniu zeznań, które uznano za wiarygodne, karnie do Buchenwaldu 15 sierpnia 1944 roku.

Po ich wyjeździe Żurkowski przebywający nadal w tym obozie niespodziewanie dobrowolnie złożył zeznanie na temat prawdziwych okoliczności swojej ucieczki. Ponadto oświadczył przesłuchującym go gestapowcom, że po jej dokonaniu Milaszewski i Tomczyk zrabowali Pellerowi i Goslawskiemu (Gosławskiemu) znaczną sumę pieniędzy i złota, które ten ostatni pozyskał potajemnie z obozowych magazynów „Kanady. Podczas ucieczki zamordowali ich, po czym ciała ukryli w lesie pomiędzy Kobiernicami a Kozami. Stwierdził także, że Milaszewski i Tomczyk przed wywiezieniem do Buchenwaldu próbowali go otruć.

Karta personalna polskiego Żyda, Riwena Żurkowkiego

Po uzyskaniu tych informacji sprowadzono Milaszewskiego i Tomczyka z Buchenwaldu do Auschwitz celem dokonania konfrontacji w połowie września 1944 r.. Widocznie znaleziono potwierdzenie tego faktu, bo w obozowych kartach personalnych Pellera i Goslawskiego postawiono czerwonym kolorem wykonane krzyżyki i takim samym kolorem w obydwóch wypadkach odnotowano „auf der Flucht ermordet” (zamordowany podczas ucieczki).

Następstwem zeznań Żurowskiego było także aresztowanie  Juliana Likusa w dniu 13 października 1944 roku, który odwieziony został do obozu macierzystego Auschwitz I. Najpierw do baraku obozowego gestapo, a następnie do bloku nr 11, gdzie zamknięto go w areszcie obozowym w celi nr 20.

Na drugi dzień po jego aresztowaniu usłyszał na korytarzu w podziemiach jakieś krzyki i szamotanie. W krzyczącym rozpoznał Tadeusza Zalewskiego, kierowcę, który dopomógł więźniom w ucieczce, a teraz umieszczony został w sąsiedniej celi nr 19.

Juliana Likusa przesłuchiwano w drewnianym baraku gestapo obozowego. Po pewnym czasie wywołany został na korytarz i odczytano mu wyrok. Za pomoc w ucieczce skazany został na dożywotni pobyt w obozie koncentracyjnym.

Napis Juliana Likusa w bloku nr 11 w celi nr 19

W celi nr 19, gdzie później był więziony, pozostawił na ścianie wykonany w czasie pobyt w niej kalendarz, na którym zaznaczył m.in. dzień przesłuchania i ogłoszenia wyroku. Jego numer obozowy to 201900, natomiast Tadeusz Zalewski oznaczony został numerem 201901.

W dniu 6 grudnia 1944 roku przeniesiono Likusa z obozu Auschwitz do Birkenau, zaś z końcem tego miesiąca do Buchenwaldu. Tam przebywał do wyzwolenia w kwietniu 1945 roku. Do tego obozu wywieziono także Tadeusza Zalewskiego, który również doczekał w nim wyzwolenia.

Karta personalna więźnia Jana Tomczyka

Z kolei Milaczewskiego i Tomczyka publicznie powieszono na placu apelowym w monowickim obozie 16 grudnia 1944 roku. W odczuciu niektórych więźniów tego obozu była to słuszna kara wymierzona im za zbrodniczy czyn, którego według zeznań Rewina Żurkowskiego mieli się dopuścić.

Józefę Hankus za pomoc uciekinierom osadzono w KL Auschwitz II-Birkenau w listopadzie 1944 roku, oznaczając ją numerem 89180. Zbiegła podczas likwidacji obozu 20 stycznia 1945 roku.

Grób Juliana Likusa w Zembrzycach

Riwen Żurkowski, który zdradził organizatorów tej ucieczki, w dniu 2 grudnia 1944 roku został wywieziony do Buchenwaldu, a stąd 11 lutego 1945 roku do Mittelbau, dalszy jego los jest nieznany.

Po wojnie Likus powrócił do Chrzanowa. Pracował jako robotnik budowlany w Oświęcimiu i w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Tam poznał Anielę, z którą zawarł związek małżeński w 1947 roku. Odtąd zamieszkał na stałe w Zembrzycach, gdzie zmarł 1 maja 1986 roku.

Bibliografia: Archives Arolsen (online); Archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zespół Oświadczenia, relacje b. więźniów: Józefy Hankus, Juliana Likusa, Mieczysława Piłata, Józefa Tabaczyńskiego i Tadeusza Zalewskiego; Zespół Wspomnienia, wspomnienia b. więźnia Mieczysława Zająca; A. Cyra, Pozostał po nich ślad … Życiorysy z cel śmierci, Oświęcim 2006; Kalendarz wydarzeń KL Auschwitz (pod red. P. Setkiewicza i J. Lachendro), Oświęcim 2024; P. Setkiewicz, Z dziejów obozów IG Farben Werk Auschwitz 1941-1945, Oświęcim 2006.

Adam Cyra

Oświęcim, 9 lipca 2025 r.

Komentarze 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *