„Biały domek”

Obraz Davida Olere z 1945 r., prawdopodobnie przedstawia „Biały Domek”

W Brzezince leżącej nieopodal Oświęcimia jeszcze w XIX wieku pewien gospodarz postanowił wybudować dom. Ten dom był niewielkich rozmiarów, zwykła chłopska zagroda, tak aby pomieścić rodzinę i zwierzęta gospodarskie. Dom ten początkowy był drewniany. Z czasem stał się murowany, z cegły, z jednym kominem, później dwoma. Właściciel postanowił go otynkować na biało, przykryć słomą dwuspadowy dach. Wokół założył małą pasiekę, zasadził drzewa – zwłaszcza owocowe. Jedno z tych drzew owocowych – jabłonka – choć zdziczała i skarlała, rośnie tam do dziś. Za drzewami znalazło się nawet miejsce na mały stawek, w którym hodował ryby – karpie. Na pobliskiej łące wypasano krowy. Domek był ogrodzony, a w pobliżu rósł las – jak dzisiaj – trzebiony jednak przez mieszkańców z niepotrzebnego drewna na opał” – napisał w swoim artykule dr Rafał Guzik, prezes oddziału miejskiego Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem – Pamięć o Auschwitz – Birkenau.

Autor dalej w powyższym tekście pisze: „Pod koniec maja 1942 r. liczba Żydów kierowanych do KL Auschwitz na zagładę wzrosła do tego stopnia, że SS przystąpiło do adaptowania drugiego już domku (poza istniejącym już „Bunkrem I”, czyli „Czerwonym domkiem”), na potrzeby komory gazowej. Tym domkiem staje dawny dom rodziny Rydzoniów, nazywany od tego czasu „Bunkrem II” lub „Białym Domkiem”. Początkiem lipca 1942 r. w przebudowanych pomieszczeniach wewnątrz domu zamontowano gazoszczelne drzwi. Z tyłu budynku wykopano także doły, gdzie początkowo grzebano ofiary niemieckiego ludobójstwa. Od strony południowej postawiono także baraki, służące za rozbieralnie ofiar”.

Od prawej: dr Franciszek Piper i Kunekunda Rydzoń, której ojciec przed wojną był właścicielem „Białego domku”

Czytaj więcej: Biały domek

Na temat tego artykułu tak wypowiedział się dr Franciszek Piper, emerytowany długoletni kierownik Działu Badawczego Muzeum Auschwitz: „Przeczytałem z zainteresowaniem. Ciekawy sposób prezentowania faktów, a zamieszczone w nim zdjęcie jest dla mnie zaskoczeniem”.

Adam Cyra

Oświęcim, 8 czerwca 2026 r.

 

Komentarze 2

  • Jeszcze jeden bardzo dobry wkład dra Adama Cyry w upamiętnienie historii KL Auschwitz. Gratulacje!!!—- A. Strzelscki

  • Szanowny Panie Adamie, dziękuję za artykuł w ND z 13-14.06.br, z którego dowiedziałam się o wojennych losach mojego dyrektora z jeleniogórskiej szkoły podstawowej. Szkoła już nie istnieje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *